JAN RODOWICZ. Czy uczestnictwo Polski w UE ogranicza moją suwerenność?

Czy uczestnictwo Polski w UE ogranicza moją suwerenność?

Suwerenność – to w uproszczeniu moje prawo i możliwość decydowania

Odkąd ludzie zaczęli łączyć się w grupy plemienne – byli zmuszeni decydować kto będzie im przewodził, i kto dbał o ich bezpieczeństwo. Tak powstał proces delegowania uprawnień – konieczny w każdej grupie społecznej, aby mogła ona funkcjonować jako wspólnota.

Problemy pojawiają się gdy uprawniony do decydowania w moim imieniu zaczyna działać wbrew mojemu interesowi - niezależnie od powodów które nim kierują (np. chęć umocnienia swojej władzy, uzyskania dodatkowych przywilejów czy korzyści majątkowych).

Różne czynniki mogą wywoływać konflikty pomiędzy sąsiadami, odrębnymi kulturami czy religiami. Gdy przywódcy przestają się liczyć z interesem tych których reprezentują, szczególnie gdy nie potrafią rozwiązywać konfliktów wewnętrznych, lub chcą odwrócić uwagę opinii publicznej od swojej niekompetencji, potrafią nawet wywołać konflikt wojenny. Trudno wtedy mówić o suwerenności społeczeństwa w podejmowaniu decyzji, nawet jeśli przywódca był legalnie wybrany. Natomiast obywatele są zmuszeni do „obrony ojczyzny” , „patriotycznego obowiązku” i mają szansę jedynie wykazania się bohaterską śmiercią.

Aby zmniejszyć ryzyko konfliktów pomiędzy poszczególnymi państwami i ewentualnych wojen, które zupełnie pozbawiają obywateli możliwości podejmowania suwerennych decyzji, społeczności poszukują dróg porozumienia w spornych sprawach - w dialogu wypracowując kompromisy i podpisując pokojowe traktaty.

Doświadczona wojnami Europa świadoma, że dzisiaj każdy kolejny konflikt to ryzyko ofiar idących w setki milionów istnień ludzkich -realizuje projekt Unii Europejskiej , polegający na eliminowaniu źródeł konfliktów i przyjęciu zasad wspólnych dla wszystkich, zasad które mają zapobiegać wykorzystywaniu władzy kosztem obywateli. Większość państw unii (w tym Polska) organizowała referendum, aby to obywatele dobrowolnie zadecydowali o przekazaniu części swojej suwerenności Parlamentowi Europejskiemu czy Komisji Europejskiej właśnie dla poczucia bezpieczeństwa i obrony przed despotyczną władzą.

Zasada że środkami na odbudowę gospodarki po pandemii mogą dysponować kraje w których działają niezależne od polityków sądy i organy ścigania – czyli jest przestrzegana praworządność, nie jest zamachem na Polskę i jej suwerenność, ale fundamentalnym warunkiem uczciwego wykorzystywania składek członkowskich wszystkich obywateli Unii, dla dobra wspólnego. Zajadłość z jaką władza w naszym kraju nie chce uznać warunku praworządnego państwa aby otrzymać środki unijne na odbudowę - rodzi uzasadnione obawy że będą one dysponowane wśród zwolenników, kolesi partyjnych i ich rodzin. W sytuacji opanowania przez Zjednoczoną Prawicę wszystkich instytucji kontrolnych i organów ścigania nawet ujawnienie przez obywateli korupcji nie ma szans na uruchomienie procedur wyjaśniających i zgromadzenia dowodów. Zasada że prawo każdego państwa członkowskiego UE musi być zgodne z prawem unijnym – jest właśnie gwarancją suwerenności obywateli w sytuacji gdy rządzący są gotowi dowolnie demontować system prawny w swoim kraju i likwidować trójpodział władzy.

23.04.2021

0 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Fryderyk Zoll 4 CZERWCA

Jest to jedna z najważniejszych dat polskiego kalendarza. Symbolizuje zwycięstwo odniesione nad dyktaturą w najlepszy możliwy sposób: bez rozlewu krwi, w wyniku narodowej zgody. Ćwierćwiecze demokracj

Konferencja Ambasadoròw RP: SPRAWA KOPALNI TURÓW

Arogancja, brak strategii, kompetencji, rozwagi i umiejętności kompromisu 1. Skarga Czech na Polskę oraz decyzja Trybunału Sprawiedliwości nakazująca zaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni

Fryderyk Zoll SĘDZIA, UCZONY, NAUCZYCIEL

O prof. Włodzimierzu Wróblu nie mogę pisać z neutralnym dystansem – to jeden z najwybitniejszych uczniów mojego ojca i jego przyjaciel – ale po prostu nie sposób przejść obojętnie obok draństw mu wyrz