RAPORT WIĘKSZOŚCI 11.06.20.

Wielu Polaków idąc do wyborów parlamentarnych i prezydenckich w 2015 roku chciała zmian - ale zmian na lepsze! Część odczuwała niedosyt sprawności aparatu państwa, część dostrzegała patologie w funkcjonowaniu poszczególnych partii politycznych, a część chłonęła bezkrytycznie informacje, że jesteśmy okradani i wykorzystywani przez zachodni kapitał, a zarazem poniżani przez „Brukselę”. Taki przekaz był od lat sączony przez Gazetę Polską, prasę finansowaną przez SKOKi oraz przez Radio Maryja. Katastrofa Smoleńska, która w pierwszym odruchu współczucia i bólu połączyła Polaków – wobec kreowanych podejrzeń o zamach na Prezydenta RP, zamiast spowodować działania poprawiające bezpieczeństwo i funkcjonowanie instytucji państwa, została cynicznie wykorzystana przez Jarosława Kaczyńskiego do pogłębienia podziałów między ludźmi i destrukcji więzi społecznych. Obietnica ujawnienia „prawdziwych” przyczyn katastrofy, czy wręcz spisku były istotnym elementem kampanii wyborczych 2015 roku. Równolegle partie zgrupowane wokół PISu posługiwały się populistyczną retoryką obietnic socjalnych i nieobiektywną oceną rządu PO-PSL funkcjonującego w warunkach światowego kryzysu finansowego (co nie oznacza, że był to rząd pozbawiony wad). Selektywnie wybrane i upublicznione nielegalne nagrania polityków PO zorganizowane przez osobę współpracującą z agentami polskich, (a wiele wskazuje że rosyjskich) służb specjalnych noszą znamiona przygotowań do zamachu stanu. Istotnym elementem kampanii wyborczej PISu były obietnice, że pod ich rządami „wstaniemy z kolan”, będą się z nami liczyli za granicą, będzie uczciwie, nie wpuścimy pasożytów do naszego kraju wraz z imigrantami, wzmocnimy obronność przed zagrożeniem ze wschodu i wystarczy nie kraść a wszystkim się poprawi. Na fali tak wykreowanych nastrojów społecznych wybory prezydenckie wygrał Andrzej Duda. Kilka miesięcy później, 18% obywateli uprawnionych do głosowania tj. 36 % uczestniczących w wyborach do parlamentu 2015 roku oddało swój głos na PIS i jego koalicjantów. Dzisiaj – po pięciu latach rządów z Nowogrodzkiej, skąd pochodzą wszystkie dyspozycje dla Rządu, Sejmu, a do niedawna także dla Senatu RP, konieczna jest ocena działań urzędującego Prezydenta w kontekście głoszonych haseł i obietnic wyborczych.

Raport podejmuje próbę odpowiedzi na kilka istotnych pytań i wątpliwości, które powinni sobie zadawać wszyscy obywatele uczestniczący w wyborach.

1. Czy w czasie Prezydentury Andrzeja Dudy poprawiło się bezpieczeństwo Polski?

Zdecydowanie pogorszył się stan bezpieczeństwa zewnętrznego, spowodowany odejściem w stan spoczynku kompetentnych we współpracy z NATO oficerów, oraz pogorszeniem relacji z Unią Europejską, a szczególnie z Francją i Niemcami. Z pozycji solidnych, kompetentnych (jak GROM) sojuszników, staliśmy się nieprzewidywalnym i słabo uzbrojonym partnerem. Zerwanie kontraktu na zakup śmigłowców wielozadaniowych „Caracal”, przeniesienie brygady pancernej z Żagania pod Ciechanów (w zasięg rosyjskich rakiet rozmieszczonych w Kaliningradzie), brak systemu obrony przeciwrakietowej, zdewastowanie wywiadu i kontrwywiadu wojskowego, brak nowoczesnych okrętów wojennych i symboliczna liczba samolotów F-16 , to efekt braku nadzoru Prezydenta RP nad działaniami Antoniego Macierewicza, jako likwidatora WSI, szefa BBN i wreszcie ministra Obrony Narodowej, desygnowanego na to stanowisko przez dyrektora Radia Maryja – Tadeusza Rydzyka. Utworzone przez Macierewicza Wojska Obrony Terytorialnej nie mają żadnej wartości bojowej na współczesnym polu walki, pochłaniają środki potrzebne na modernizację wojska zawodowego i raczej będą potrzebne władzy na wypadek stanu wyjątkowego, gdy przyjdzie kryzys gospodarczy, zradykalizują się nastroje społeczne i trzeba będzie je pacyfikować. W sumie Jarosław Kaczyński dzięki bierności Prezydenta Dudy zrealizował precyzyjnie interes Rosji Putina czyli osłabienie więzi Polski z Unią Europejską i zdolności bojowej polskiej armii (trudno powiedzieć świadomie – czy tylko była to cena za poparcie Radia Maryja).

Większość Polaków ceni naszą obecność w Unii mimo propagandy publicznych mediów i konfrontacyjnej z instytucjami Unii polityki Polskiego Rządu dążącego do przekształcenia zintegrowanej Europy w luźny związek państw narodowych kierujących się swoimi partykularnymi interesami, które może precyzować autorytarnie przywódca każdego z państw i nikt nie ma prawa tego kwestionować. Rodzi to potencjalne zagrożenie powstawaniem totalitarnych reżimów i konfliktami wojennymi sąsiadujących państw. Od okresu „zimnej wojny” w którym przygotowywano plany wojny nuklearnej na terenie Polski – jako optymalnym miejscu dla konfrontacji wschodu z zachodem, dzięki „Solidarności” łagodnie przeszliśmy do pokojowej egzystencji państw, współpracy gospodarczej, swobodnej wymiany handlowej, przepływu pracowników, możliwości podróżowania itd. Według Prezydenta Dudy żyjemy w „wyimaginowanej wspólnocie”.

Mamy nadzieję, że zmiana na stanowisku Prezydenta spowoduje przywrócenie właściwej roli Jego urzędu, w stworzeniu wymaganego systemu bezpieczeństwa narodowego Polski. W tym celu musi jednak być właściwie wykorzystany między innymi kompetentny skład Biura Bezpieczeństwa Narodowego i rozważnie powołana Rada Bezpieczeństwa Narodowego.

2. Czy w czasie Prezydentury Andrzeja Dudy wyższy jest poziom ochrony zdrowia obywateli?

Dzięki dotacjom z Unii Europejskiej w ciągu 30 lat wyremontowano i zmodernizowano większość szpitali i przychodni specjalistycznych, a wspaniała akcja Jurka Owsiaka pozwoliła doposażyć te placówki w urządzenia diagnostyczne najwyższej jakości. Mimo to PIS podobnie jak poprzednie rządy nie potrafił skrócić kolejek do specjalistów, ani systemowo rozwiązać problemów braku kadr medycznych i personelu pomocniczego. Coraz częściej słyszymy o konieczności zamykania tych wspaniale wyposażonych placówek służby zdrowia, lub wstrzymywania finansowania przez zbiurokratyzowany NFZ. Dodatkowo ostatnio pojawiły się problemy braku w aptekach podstawowych leków. Nie spełnił założeń poprawy sytuacji demograficznej program 500+ (natomiast niewątpliwie przysporzył zwolenników PIS). Przez 25 lat od zmiany ustroju wzrosła średnia długość życia Polaków o 10 lat. W okresie rządów PIS odnotowujemy jej spadek. Równolegle rośnie spożycie alkoholu. Prezydenturę Andrzeja Dudy obciąża ta sytuacja.

Zdrowie Polaków będzie się pogarszało systematycznie z powodu zanieczyszczenia powietrza. Na 60 miast europejskich z największym smogiem – 53 jest w Polsce. Co roku z tego powodu wymiera w naszym kraju jedno małe miasto. Mimo tego rządzący wraz z Prezydentem upierają się przy energetyce opartej na węglu – podczas gdy energia pozyskiwana ze źródeł odnawialnych (wiatr, słońce, woda i geotermia) kosztuje już tyle samo co z paliw kopalnych. Stanowisko Polski zaprezentowane przez Prezydenta Andrzeja Dudę na szczycie klimatycznym w Katowicach, wykluczyło nas z grona państw troszczących się o przyszłość naszego życia na ziemi. Pod pretekstem utrzymania miejsc pracy dla górników planują rządzący budowę kolejnych elektrowni opalanych węglem – bo z molochów państwowych można wyprowadzać środki na sprzyjającą władzy agitację. Szczytem hipokryzji jest zamykanie nierentownych kopalń, a zarazem zwiększanie importu węgla z Rosji – a dokładnie z zajętego przez Rosję Donbasu na Ukrainie (w czym pośredniczył „bohater” afery podsłuchowej p. Falenta). Nie trzeba być agentem kontrwywiadu, żeby stwierdzić kto przyczynił się i odniósł korzyści ze zmiany rządu w Polsce. Rozproszone źródła energii odnawialnej pozwoliłby na stopniowe uniezależnianie się od węgla i katastrofalnej dla klimatu emisji CO² , oraz dołączenie Polski do grona krajów troszczących się o klimat i przyszłe pokolenia.

3. Czy w czasie Prezydentury Andrzeja Dudy wzrósł poziom edukacji i przekazu obiektywnej wiedzy?

W miejsce dążenia do modelu szkoły rozwijającej talenty i uczącej kreatywnego myślenia, rządzący pod pretekstem reformy szkół państwowych zdemolowali gimnazja mimo, że ich uczniowie wygrywali światowe konkursy w najtrudniejszych dziedzinach jak matematyka czy informatyka. Cel był ten sam jak w pseudo- reformie sądów: wymiana kuratorów na dyspozycyjnych urzędników, którzy będą mogli mianować dyrektorami szkół osoby posłusznie wychowujące kolejne roczniki „miernych, biernych, ale wiernych”. Ze szkół odchodzą znakomici pedagodzy, których programy autorskie i pasja edukacyjna nie jest ceniona.

W ramach metody zarządzania strachem PIS głosi zagrożenie dzieci „seksualizacją” i „ideologią LGBT”, czemu wtórują pozbawieni wiedzy w tym zakresie hierarchowie i proboszczowie w kościołach. Taka wiedza – dostosowana formą i treścią do wieku dzieci i młodzieży, a przekazywana przez fachowców chroni ich przed krzywdą, cierpieniem i przyszłym nieudanym związkiem. Tymczasem Rządzący są gotowi poświęcać prawidłowy rozwój dzieci – głosząc nieprawdziwe tezy wywołujące strach rodziców. Tej polityce patronuje Prezydent Duda.

Nie stworzymy prawdziwego i mądrego państwa bez powszechnej, konsekwentnej edukacji od przedszkola po uniwersytety trzeciego wieku. Będziemy manipulowani przez cwaniaków jeśli nie posiądziemy podstawowej wiedzy o prawie, demokracji, ekonomii czy zarządzaniu. Będziemy zastraszani przez faszystów czy innych radykałów, jeśli nie wyedukujemy młodych ludzi w historii i skutkach szalonych ideologii, których ofiarami byli nasi przodkowie.

4. Czy w czasie Prezydentury Andrzeja Dudy udało się kreowanie właściwych postaw obywateli

Dla głowy państwa ważnym dla rozwoju społecznego powinno być kształtowanie pożądanych postaw obywatelskich i przestrzegania zasad współżycia społecznego. W zakresie kształtowania postaw i więzi społecznych ogromnie destrukcyjną działalność prowadzi telewizja „publiczna”, nieobiektywna w przekazie informacji i ocenie procesów społecznych, (a przede wszystkim uprawiająca propagandę sukcesu partii rządzącej) w sposób niespotykany od 1989 roku. Jeśli w TVP pojawia się stanowisko opozycji to zawsze z dyskredytującym komentarzem. Proporcje czasu antenowego poświęconego w kampaniach wyborczych kandydatom opozycji wobec czasu prezentacji Prezydenta nosi znamiona oszustwa wyborczego w sytuacji gdy prawie 50% obywateli ogląda wyłącznie TVP. Niedawno Prezydent Duda bezkrytycznie podpisał ustawę o dofinansowaniu TVP i PR kwotą prawie 2 mld złotych zamiast na służbę zdrowia. W tej sytuacji na tragifarsę zakrawa występ raperski Prezydenta w ramach akcji gromadzenia funduszy na wspomaganie służby zdrowia zmagającej się z epidemią. Gdyby Prezydent RP zmusił rządzących do wdrożenia ustawy regulującej sytuacje kryzysowe – przygotowanej pod koniec 2014 roku przez poprzedników Polacy byliby znacznie lepiej przygotowani do walki z epidemią z którą mamy dziś do czynienia.

Prezydent twierdzi, że wsłuchuje się w głos ludzi i realizuje wolę „suwerena”. Tymczasem widzimy jak wyglądają spotkania ze społeczeństwem: przemowy w otoczeniu ochrony i kamer oraz umykanie przed kłopotliwymi pytaniami z tłumu. Prezydent Duda nie konsultuje z opozycją najważniejszych spraw państwa w ramach Rady Bezpieczeństwa Narodowego a zarazem toleruje działania PIS który praktycznie wyeliminował konsultacje społeczne na poziomie debat sejmowych, czy pracy tematycznych komisji. Tam posłowie reprezentujący większość społeczeństwa praktycznie są niedopuszczani do głosu, a co najwyżej mają 30 sekund aby przedstawić stanowisko. Obowiązujący tryb legislacyjny w którym projekty regulacji prawnych przygotowują i uzgadniają między sobą urzędnicy, są wyceniane skutki proponowanych zmian dla budżetu, i dopiero wtedy są prezentowane posłom i senatorom, został zastąpiony procedurą projektów poselskich - na skróty, nie zweryfikowanych i nieprzemyślanych. Tak tworzone przepisy „na kolanie” rodzą chaos prawny i niejasne reguły gry w których społeczeństwo się gubi i jest zagrożone dowolną interpretacją urzędnika każdego szczebla a w skrajnych przypadkach prokuratora czy dyspozycyjnego sędziego.

Warunkiem rozwoju a nawet przetrwania ładu społecznego, opartego na poszanowaniu wolności i respektowaniu praw człowieka jest przeciwdziałanie szerzeniu się w społeczeństwie, zwłaszcza wśród młodzieży, ideologii totalitarnych. W warunkach polskich oznacza to przede wszystkim zwalczanie faszyzmu i wszelkich form agresywnego nacjonalizmu. Należy te cele osiągać zarówno przez ściganie i karanie winnych przestępstw w tej materii, jak i działania w przestrzeni edukacji, kultury i polityki społecznej. Natomiast Prezydent bierze udział w marszach narodowców i faszyzujących grup.

5. Czy w czasie Prezydentury Andrzeja Dudy przestrzegano postanowień Konstytucji i obowiązującego prawa?

Bezpośrednio po wyborach w 2014 roku PIS rozpoczął systematyczną dewastację obowiązującego porządku prawnego z konsekwentnym udziałem Prezydenta. Pod pretekstem reformy i usprawnienia pracy sądów rozpoczął się proces podporządkowywania sądów i sędziów politykom. Prezydent nie zaakceptował prawidłowo wybranych sędziów do Krajowej Rady Sądowniczej jednoznacznie wskazując że sędziowie będą zależni od jego woli. Atak na Trybunał Konstytucyjny wywołał falę demonstracji i protestów pod sejmem i pod sądami w całej Polsce, oraz do powstania Komitetu Obrony Demokracji. Obywatele czuli, że jest to zamach na ich prawa i na demokrację. Prezydent akceptował działania Jarosława Kaczyńskiego, (który publicznie stwierdził że „jeśli przegramy walkę o Trybunał – przegramy wszystko”) i wiedział, że jego plan autorytarnych rządów i budowania oligarchii partyjnej nie powiedzie się jeśli nie podporządkuje sobie sądów. Kosztem zniszczenia opinii o Polsce która potrafiła w 1998 roku bezkrwawo zmienić ustrój i wydobyć się z katastrofy ekonomicznej gospodarczej i społecznej – PIS z przyzwoleniem Prezydenta spowodował izolację naszego kraju od standardów obowiązujących w cywilizowanym świecie. Została wymieniona cała kadra kierownicza sądów rejonowych i wszystkich szczebli prokuratorów na osoby posłuszne woli Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego. Efektem tej pozornej „reformy” wymiaru sprawiedliwości jest chaos prawny i wydłużająca się przewlekłość orzekania. Prezydent Andrzej Duda nie tylko nie spełnił roli strażnika konstytucji, ale sam ją wielokrotnie złamał.

PODSUMOWANIE

Ocena pięcioletniej prezydentury Andrzeja Dudy pokazuje zdecydowaną rozbieżność deklarowanych intencji w stosunku do faktycznych działań. Według Prezydenta „dobro Polski” polega na niedopuszczaniu do ingerencji świata demokratycznego w nasze wewnętrzne sprawy – choćby władza łamała podstawowe normy i zasady obowiązujące w cywilizowanych krajach. Więc „dobro Polski” to izolacja od obcych wpływów - tyle, że taka polityka nieuchronnie prowadzi do opuszczenia Unii Europejskiej.

Rośnie przepaść pomiędzy oceną rzeczywistości prezentowaną przez przedstawicieli partii władzy i Prezydenta z jednej strony, a partiami opozycyjnymi, środowiskami obywatelskimi i samorządowymi z drugiej. Ci pierwsi zapewniają, że absolutnie nie łamią konstytucji realizują konsekwentnie obiecywane zmiany, że przynoszą one spodziewane efekty i generalnie wszystko idzie w dobrym kierunku, chociaż opozycja „wkłada kij w szprychy” i szkaluje nasz kraj za granicą. Strona opozycyjna z kolei twierdzi, że zmiany służą zupełnie innemu celowi niż głosi PIS, bo „reformy” sądownictwa, oświaty czy armii - zdewastowały te dziedziny, a pozycja Polski na arenie międzynarodowej nigdy w ostatnich 30 latach nie była tak zła jak obecnie i że świadczenia socjalne mają wyłącznie charakter kupowania poparcia.

Efektem prezydentury Andrzeja Dudy jest podzielone i skłócone społeczeństwo, odizolowana Polska od cywilizowanego świata, i narażone zdrowie obywateli.

Polska Dialogu, Zgody i Przyzwoitości - uczestnik Porozumienia Inicjatyw Obywatelskich

2 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube